Strona Główna
Przygarnij Mnie
Psie Sprawy
Kontakt

Na psią nudę

28 MAR 2017

Foto: Psiortal

W czasie deszczu pieski się nudzą…

Ludzie i psy są dużo bardziej do siebie podobni niż mogło by się wydawać. Lubimy jeść, spać, bawić się i zwykle podczas deszczu nie chce się nam wychodzić na zewnątrz. Nic dziwnego, w końcu po deszczowym spacerze wracamy przemoknięci i brudni.

Oczywiście niektórym psom deszcz nie straszny i mogą szaleć na zewnątrz tak samo jak w słoneczny dzień. Bono to wręcz im brudniejszy tym szczęśliwszy, więc w pogodę czy niepogodę on szaleje na zewnątrz tak samo. Pufcia natomiast jak na damę przystało unika wszelkich zabrudzeń i zdecydowanie nie lubi jak coś na nią kapie z chmur. Ale kiedy leje jak z cebra nam samym się w cale nie uśmiecha wychodzenie z pupilem. Jedynie zakładamy kurtkę przeciwdeszczową i kalosze na szybki spacer.

Chociaż i tak u nas zawsze się kończy zabawą w ogrodzie do przemoczenia, bo przecież jak odmówić Bonusiowi. W końcu nie ma złej pogody... są tylko złe ubrania. Pufeczka w deszczu chwilę pobiega, ale zaraz chowa się pod dachem lub chociaż pod jakimś drzewkiem. Chyba musimy pomyśleć może o jakiejś kurteczce przeciwdeszczowej dla niej.

A oto kilka sposobów na różne domowe aktywności, żeby uniknąć brzydkiej pogody:

Foto: Psiortal

Uczenie psa nowych sztuczek - deszczowe dni to idealny moment na naukę, nawet dorosłe psy mogą się czegoś nowego nauczyć lub powtórzyć to co już potrafią. Oczywiście wcześniej dobrze żeby jednak się trochę zmęczyły, bo jak je będzie roznosić energia to raczej się niczego nie nauczą.

Foto: Psiortal

Wąchanie i szukanie - czyli przygoda „merdającego ogona”. Ty decydujesz o poziomie trudności zabawy, w zależności od tego gdzie schowasz psią zabawkę czy smakołyk. Podczas węszenia pies może zmęczyć się nawet bardziej niż podczas biegania w psim parku czy w ogrodzie. Bono uwielbia szukać zabawek. Często robimy mu różne zmyłki żeby tak łatwo mu nie szło, ale i tak zawsze znajduje prędzej czy później ;)

Towarzysz do zabawy - można zaplanować psu czas zabawy. Jeśli Twój ulubieniec ma futrzanych kumpli, zadzwoń do ich właścicieli i zaskocz swojego psa wizytą kompana do zabawy.

Foto: Psiortal

Zabawki typu Kong - są idealne na psią nudę. Psiak zajmuje się wyjadaniem smakołyków z konga. Należy pamiętać, aby otwór zabawki był odpowiedniego rozmiaru, aby zapewnić psu wyzwanie, ale jednocześnie żeby smakołyk mógł wypaść zanim to sfrustruje czworonoga.

My do Konga zazwyczaj pakujemy pasztet drobiowy bez żadnych dodatków, serek biały lub ugotowaną marchewkę zamrożoną. Mlaskania przy tym co nie miara ;) Na koniec zawsze Pufka z Bonem robią podchody żeby sprawdzić czy u drugiego w Kongu nic nie zostało zupełnym przypadkiem. I tak się kilka razy wymieniają, aż Kongi opustoszeją do końca.

Foto: Psiortal

Interaktywne zabawki dla psa - są różne rodzaje tego typu zabawek, ale dobranie odpowiedniej zapewni naszemu ulubieńcowi długą zabawę. Jeśli mamy sprytnego psa, który szybko wpadnie na pomysł jak dostać się do smakołyków w zabawce, no to oczywiście zabawa będzie krótsza, wtedy trzeba sprawić psu „trudniejszą” zabawkę. Bono rozpracował kilka takich zabawek i razem z Pufą wyjadają wysypujące się smakołyki. Kto pierwszy ten lepszy.

Zabawa w przeciąganie - wszystko czego potrzebujesz do tej klasycznej zabawy jest np. mocna sznurkowa zabawka i psiak chętny do zabawy. Bonowi wystarczy zamachać kilka razy sznurem przed oczami i od razu jest chętny. Pufeczka nie umie się przeciągać, ale zawsze wtedy próbuje zaczepiać brata i się z nim bawić.

Wszelkiego rodzaju piłeczki - jeśli mamy w domu długi korytarz lub wystarczająco miejsca, aby pies przebiegł kawałek. Wystarczy wziąć piłeczkę i ją rzucić, a psiak urządzi sobie wyścig po nią.

Foto: piviso.com

Gryzaki z serii Dental - są idealne dla zajęcia psa, a przy okazji do czyszczenia zębów. Psy uwielbiają gryźć. Podczas gryzienia w ich mózgach uwalniają się endorfiny, co sprawia, że psiak czuje się spokojny i szczęśliwy. Łobuziaki z wielką chęcią je przeżuwają, czasem można zaobserwować, że aż mrużą oczka ze szczęścia.

Naturalne gryzaki - może troszkę na krócej, ale też zajmą psa. No i są psiepyszne! U nas najlepiej sprawdzają się długie gryzaki wołowe. Zajmują psiaki na dłuższą chwilę i sprawiają im dużo przyjemności. Mniejsze jak świńskie uszy czy kurze łapki są zjadane w parę minut.

Piłka zmyłka - to piłka, która ma przesunięty środek ciężkości, dzięki czemu nie zachowuje się jak zwykła piłka, tylko ucieka w różne strony. Na pewno trzeba przy tym uważać, żeby nic nie rozbić w domu.

Udostępnij